
Kobiety chorują na migrenę częściej niż mężczyźni, a jedną z przyczyn tej różnicy mogą być zmiany poziomu hormonów, zwłaszcza estrogenów. Najbardziej widoczny związek dotyczy napadów pojawiających się w okolicy miesiączki. Migrena nie jest jednak wyłącznie chorobą „hormonalną”: to zaburzenie neurologiczne, którego przebieg zależy również od indywidualnej podatności i innych czynników wyzwalających.
Przed okresem dojrzewania migrena występuje u dziewcząt i chłopców z podobną częstością. Różnica staje się wyraźna po pokwitaniu, gdy zaczynają się cykliczne zmiany hormonalne. W przeglądach badań szacuje się, że w późniejszych okresach życia kobiety chorują na migrenę około dwa–trzy razy częściej niż mężczyźni. To jedna z przesłanek wskazujących na rolę hormonów, choć samo współwystępowanie tych zjawisk nie wyjaśnia całego mechanizmu choroby.
Skalę problemu pokazuje ogólnopolskie badanie populacyjne opublikowane w 2026 roku. Roczne rozpowszechnienie migreny wśród dorosłych oszacowano w nim na 31,6%: 39,8% u kobiet i 22,8% u mężczyzn. Najwyższy odsetek wśród kobiet, 43,0%, odnotowano w grupie wieku 35–44 lata. Wyniki dotyczą przyjętej w tym badaniu metody oceny; nie należy traktować ich jako stałej proporcji obowiązującej w każdej populacji.
Migrena jest czymś więcej niż silnym bólem głowy. Napad może utrudniać codzienne funkcjonowanie, a u części osób towarzyszą mu nudności oraz nadwrażliwość na światło lub dźwięki. Dlatego różnica w częstości zachorowań oznacza także większe obciążenie zdrowotne kobiet. Światowa Organizacja Zdrowia zalicza migrenę do istotnych przyczyn utraty zdrowia i niepełnosprawności, szczególnie wśród kobiet przed 50. rokiem życia.
Poziom estrogenów zmienia się w trakcie cyklu miesiączkowego. Przed miesiączką spada, a u części osób właśnie wtedy rośnie podatność na napad. Najczęściej omawiane wyjaśnienie, nazywane hipotezą spadku estrogenów, zakłada, że istotna może być sama zmiana stężenia hormonu, nie tylko jego poziom w danym dniu.
To tłumaczyłoby, dlaczego niektóre kobiety obserwują bóle głowy tuż przed rozpoczęciem krwawienia lub na jego początku. Nie oznacza jednak, że spadek estrogenów wywoła napad u każdej osoby ani że wystarczy do rozpoznania przyczyny konkretnego bólu. Przegląd badań poświęcony tej hipotezie podkreśla, że mimo jej popularności dostępne dowody nie są rozstrzygające.
Hormony mogą wpływać na podatność na migrenę, ale nie działają w oderwaniu od pozostałych okoliczności. Znaczenie mogą mieć również na przykład niedobór snu, stres czy pomijanie posiłków. U jednej osoby zbiegną się z określoną fazą cyklu, u innej napady pojawią się bez dostrzegalnego związku z miesiączką. Nie każda migrena u kobiety jest migreną miesiączkową, podobnie jak pojedynczy ból głowy w czasie okresu nie dowodzi jeszcze takiej zależności.
W ocenie związku z cyklem liczy się powtarzalny wzorzec. Za charakterystyczne dla migreny miesiączkowej uznaje się napady występujące od dwóch dni przed rozpoczęciem miesiączki do trzech dni po jej rozpoczęciu, w co najmniej dwóch z trzech cykli. Sama bliskość terminów w jednym miesiącu nie wystarczy, by ustalić, czy miesiączka rzeczywiście wiąże się z napadami.
Istnieje przy tym rozróżnienie, które łatwo przeoczyć. Czysta migrena miesiączkowa oznacza napady ograniczone do wskazanego okresu wokół miesiączki. W migrenie związanej z miesiączką napady powracają w tym okresie, ale mogą występować również w pozostałych dniach cyklu. Kobieta, którą boli głowa także między miesiączkami, nie powinna więc z góry wykluczać związku części napadów ze zmianami hormonalnymi.
Szacunki częstości migreny związanej z miesiączką różnią się zależnie od definicji i badanej grupy. W badaniach populacyjnych wskazywano, że może ona dotyczyć nawet 60% kobiet chorujących na migrenę. Z kolei w polskim badaniu ankietowym 36,4% respondentek z migreną zgłosiło napady związane z miesiączką. Była to ankieta internetowa, a nie reprezentatywny pomiar całej populacji Polek, więc tych wartości nie należy bezpośrednio porównywać. Obie pokazują natomiast, że pytanie o cykl jest ważną częścią rozmowy o migrenie.
Wpływ hormonów nie ogranicza się do comiesięcznych krwawień. Okres dojrzewania, ciąża i czas okołomenopauzalny wiążą się ze zmianami hormonalnymi, które mogą zmieniać częstość lub charakter napadów. Nie ma jednak jednego przebiegu typowego dla wszystkich kobiet.
Związek między pokwitaniem a wzrostem częstości migreny u kobiet jest wyraźnie widoczny w danych o występowaniu choroby. W ciąży objawy u części osób mogą się zmienić lub złagodnieć, ale nie jest to reguła. Również w okresie okołomenopauzalnym, gdy poziomy hormonów ulegają wahaniom, napady mogą przebiegać inaczej niż wcześniej. Sama menopauza nie daje więc pewności, że migrena ustąpi.
Znaczenie mogą mieć także stosowane hormony, w tym antykoncepcja hormonalna i leczenie hormonalne. Ich wpływ na migrenę jest indywidualny. Przy wyborze postępowania ważne jest między innymi to, czy napadom towarzyszy aura — przemijające objawy neurologiczne, na przykład zaburzenia widzenia. Z tego powodu nie warto samodzielnie rozpoczynać, odstawiać ani zmieniać preparatu hormonalnego tylko na podstawie przypuszczenia, że wywołuje lub łagodzi ból głowy.
Najbardziej pomocna jest obserwacja prowadzona przez kolejne miesiące, a nie odtwarzanie dat z pamięci podczas wizyty. Prosty dzienniczek pozwala zobaczyć, czy napady rzeczywiście skupiają się w podobnym momencie cyklu oraz czy pojawiają się także poza nim. Warto zapisywać:
Takie notatki nie zastępują diagnozy, ale ułatwiają rozmowę z lekarzem. Pomagają też odróżnić powtarzalny wzorzec od przypadkowego zbiegu dat. Warto uwzględnić wszystkie dni z bólem, również te poza miesiączką — inaczej obraz choroby może być niepełny.
Jeśli napady regularnie utrudniają funkcjonowanie, pojawiają się w okolicy miesiączki lub zmienia się ich dotychczasowy przebieg, skonsultuj się z lekarzem. Rozpoznanie rodzaju migreny ma znaczenie przy doborze leczenia napadu i ewentualnej profilaktyki. Nie zakładaj też, że każdy silny ból głowy jest migreną: zwłaszcza nowe lub wyraźnie odmienne dolegliwości wymagają indywidualnej oceny.